Jak nie w Paryżu, to ja już nie wiem gdzie i kiedy! / If not in Paris, then I do not know where and when!

Ślub w Paryżu… To by było dopiero coś, prawda?

Katedra Notre Dame ma niesamowitą akustykę. Do tego jej monumentalność bije zarówno z zewnątrz jak i od środka. Gotyk w całej okazałości, fantastyczne witraże i ich niezwykły koloryt. Surowe a zarazem uduchowione miejsce. A koncert w jej wnętrzu poprzedzony przejściem przez portal Sądu Ostatecznego… śpiew chóru… przepiękne, niesamowite i niepowtarzalne doznanie!

Instrument w katedrze Notre Dame robi wrażenie nawet dla doświadczonego organisty. To największe organy we Francji i jedne z najpiękniejszych w świecie.

Czy już marzycie razem ze mną? Czy już wyobrażacie sobie jak kroczycie w białej sukni ku ołtarzowi w katedrze a przy ołtarzu czeka na Was książę z bajki? Czy może jednak twardo stąpacie po ziemi i Wasze wewnętrzne „ja” zaczyna właśnie krzyczeć: „Puk, puk, pobudka! Nie śnimy na jawie!  Ślub w Paryżu to jedynie marzenie!”?

Po pierwsze – nic bardziej mylnego! I wcale nie trzeba wydać na to fortuny albo planować ślubu z Francuzem 😉 Wystarczy właśnie odrobina tejże wyobraźni, szczypta samozaparcia, odrobina cierpliwości, a…  A ten blog pomoże mi to udowodnić.

Zanim jednak do dowodów przejdziemy, muszę się przyznać, że w całej tej historii jest coś bardzo paryskiego, wręcz parysko-prawdziwego 😉 W historii, której początkiem były właśnie słowa „Jak nie w Paryżu, to ja już nie wiem gdzie i kiedy!”,  które wypowiedziałam do mojej przyjaciółki. A miałam na myśli nic innego, jak… oświadczyny.

Oczywiście! W końcu przecież bez oświadczyn ślubu nie będzie 😉 A mój ukochany chyba postawił sobie za cel nadrzędny testowanie mojej cierpliwości. Żeby sobie tylko ktoś tutaj zaraz nie pomyślał „o w mordę jeża, ale ta laska ma parcie na szkło z tym całym ślubem”. Co to, to nie, mi się w sumie do tego wcale nie śpieszyło. Ale moja przyjaciółka intuicja podpowiadała, że mój miły coś szykuje. Ba, w końcu miał wiele okazji – wspólne wakacje w Tunezji, pierwsze wspólne Boże Narodzenie z naszymi Rodzicami, wspólny wyjazd na przedłużony weekend do Londynu i nocna „przejażdżka” na London Eye i w końcu wyjazd na 3 miesiące do Paryża!!!

Ale, ale, czy czegoś przypadkiem nie zabrakło? A może ja coś zjadłam w poprzednim zdaniu? Zjadłam, ale celowo, bo wyjazd do Paryża wspólnym nie był… Co nie znaczy, że stracił na jakości 😉 W końcu wróciłam z pierścionkiem i głową wieeeeeelką jak balon od miliona pomysłów i kłębiących się myśli a teraz siedzę i odliczam dni do tego,w którym wydam najwięcej pieniędzy w swoim dotychczasowym życiu a dalej będziemy jeździć tym samym rdzewiejącym autem 😛

——————–

Wedding in Paris … That would be THE thing, right?

Notre Dame has an incredible acoustics. In addition its monumentality ‚beats’ both outside and from the inside. Gothic in all its glory, fantastic stained glass windows and their unusual coloring. Raw and spiritual place at the same time. A concert in the interior preceded by passing through the portal of the Last Judgement … choir … beautiful, amazing and unique experience!

Instrument in the Cathedral of Notre Dame is impressive even for an experienced organist. It is the largest organ in France and one of the finest in the world.

Do you dream together with me? Do you already imagine how you tread in a white dress to the altar in the cathedral and at the altar Prince Charming is waiting for you? Or maybe you tread firmly on the ground and your inner „I” just begins to shout: „Knock, knock, wake up! Do not daydream! Wedding in Paris is only a dream!”?

Firstly – you couldn’t be more wrong! And you do not have to spend a fortune on it either plan a wedding with a Frenchman 😉 What is needed is just a little bit of imagination, a pinch of self-denial, a little patience, and … And this blog will help me to prove it.

But before we get to the evidence, I have to admit that in this whole story is something very Parisian, almost Parisian-real 😉 The story, which began with the words „If not in Paris, I do not know where and when!” I have spoken to my bestfriend. And I mean nothing other than … proposal.

Of course! After all, without a marriage proposal marriage will not happen 😉 And my beloved set testing my patience as his primary objective. Just don’t think right now „fuck, this chick has so big pressure with this whole marriage”. What it is not, not at all. I was not in a hurry about this topic. But intuition, my good friend, told me that my beloved is getting ready for something. Actually he had many opportunities – a joint holiday in Tunisia, the first joint Christmas with our parents, joint trip on an extended weekend to London and Night „ride” on the London Eye and finally a trip for 3 months to Paris!!!

But, but…  something was not missing? Or maybe I ate something in the previous sentence? I ate, but deliberately, because the trip to Paris was not joint … That does not mean that it lost its quality 😉 In the end, I came back with a engagement ring and head biiiiig like a balloon from a million ideas and swirling thoughts and now I sit and I am counting down the days to the one when I will spend the most money in my life and we will continue to drive the same rusting car 😛

Reklamy